majówka w rytmie slow

Skomentuj

Nasz czas
1

Jak nie pada to wieje, jak nie wieje to pada, a od czasu do czasu wyjrzy słońce.

Sorry taki mamy klimat.

Ale nie pogoda jest najważniejsza. Tylko czas. Spędzony razem.

Nasza majówka paradoksalnie zaczęła się w tym roku nie od wyjazdu tylko od powrotu.

Od powrotu Taty do domu.

Ostatnimi czasy tego wspólnego czasu mamy jak na lekarstwo.

Zatem jak wydłużyć trzy dni do tygodnia ? Bardzo prosto, wystarczy włączyć tryb pausa.

Gdy tak nigdzie się nie spieszyliśmy o dziwo mieliśmy na wszystko czas.

Na to, aby porozmawiać.

Na to, aby wysłuchać historii Mieszka, które opowiada z wielkim przejęciem.

Na to, aby pobiesiadować.

Na to, aby przypomnieć sobie smak świeżej bułki z masłem.

Na to, aby razem pograć, powygłupiać się i obejrzeć rodzinnie film.

Na to, aby odbyć samochodową randkę ze śpiącym na tylnym siedzeniu dzieckiem.

Na to, aby poczuć bezdzietny relaks z mohito w ręku, gdy tylko Mieszka przerzuci się przez płot do sąsiadów.

23 (2)34 (2)898 (2)12117101413

 

Na to, aby w kroplach deszczu odnaleźć szczęście, a w naszym ogrodzie niesamowite rzeczy.

 

10 (2)

Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Szybko, szybko, nie ma czasu!

Na nic nigdy nie ma czasu?

A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle…

Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno?*

Gdy człowiek na kilka dni wyloguje się z instagramowo-facebookowego świata, porzuci na chwilę ustalony schemat dnia to może zauważyć, że tuż przy kuchennym oknie ptaki uwiły gniazdo (niestety już opuszczone). A przecież codziennie przy nim robię śniadanie. Kolejny dowód na to, że warto czasem zwolnić. Niestety złożone tam jajka stały się czyimś łupem, czego dowód znaleźliśmy nieopodal na murku… taaaka szkoda :(

Majówkowa pausa zaowocowała przyjaźnią z parą maleńkich ptaków, które codziennie cieszyły nas swoimi zalotami i powietrznymi akrobacjami. Idąc dalej ptasim tropem odkryliśmy jak budują swoje nowe gniazdo tym razem w drewutni. Nie chcąc ich speszyć omijamy to miejsce, aby dać im ptasią intymność, a przy okazji mocno im kibicujemy. Taka magia tuż obok nas. Wystarczy od czasu do czasu przystanąć i rozejrzeć się dookoła…

6 (2)6 (3)66 (4)54

 

*”Szybko” Danuta Wawiłow

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>