złość

Skomentuj

lifestyle
piłki 1

O emocjach najlepiej mówić bez emocji. Dlatego musiało upłynąć kilka dni od warsztatów, żebym mogła spokojnie usiąść i przetworzyć ten temat w kilku słowach. Trzy bezdzietne doby dodatkowo pozwoliły nabrać dystansu do całej sprawy.

 

złość

Dlaczego nasze dzieci nas złoszczą? Czyli jak radzić sobie z własnymi trudnymi emocjami.

To temat warsztatów, w których miałam okazję uczestniczyć, choć po ich ukończeniu absolutnie nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie. Wręcz przeciwnie. Czyli klasyka gatunku, im więcej się dowiedziałam tym bardziej wiem ile jeszcze nie wiem :) Niemniej jednak, choć temat nie został w całości wyczerpany , to parę rzeczy sobie uświadomiłam, przypomniałam, uzmysłowiłam

Kilka słów wprowadzenia do warsztatów i z grubej rury pada pytanie do uczestniczących rodziców czy złość jest emocją pozytywną czy negatywną?

I tu onieśmielona jeszcze początkiem spotkania głos zabrałam na razie w swojej głowie.

„Oczywiście, że negatywną”- pomyślałam

I tu skucha.

Emocji nie ocenia się w ten sposób. Co najwyżej można je sklasyfikować jako przyjemne i nieprzyjemne, łatwe i trudne. Jak się można domyślić złość jest uczuciem nieprzyjemnym i trudnym. Jednak również potrzebnym i to bardzo, choć już od najmłodszych lat słyszymy przecież, że złość piękności szkodzi (zwłaszcza dziewczynki, które później zbierają żniwa tych sloganów w życiu dorosłym). W naszej kulturze przyjęło się, że złość jest czymś niedopuszczalnym. Dlatego często rodzice zaprzeczają swojej złości, tłumiąc ją w sobie. A każdy rodzic może się złościć na swoje dziecko, a nawet powinien. Istotne jest natomiast przeżywanie tej złości, z którą niestety związany jest często krzyk. W moim przypadku jako oznaka bezsilności, bezradności i przemęczenia. Niestety im więcej ja krzyczę tym bardziej krzyczy moje dziecko. To tak jakbym gasiła pożar za pomocą ognia. Bezsensu zupełnie, a jednak trudno mi się czasem opanować, chociaż powinnam bo moje dziecko to moje zwierciadło, identyfikuje się ze mną i perfekcyjnie powiela moje zachowania.

Mniej więcej w połowie warsztatów pojawiły się dwa duże arkusze papieru, na których podzieleni na dwie grupy rodzice musieli poszukać odpowiedzi na  pytania: Kiedy (w jakich sytuacjach ) dzieci nas złoszczą? oraz Jak rodzice okazują złość ?

Od tego momentu zaczęła się najbardziej żywiołowa dyskusja. Rodzice zaczęli się otwierać. Nagle okazuje się, że Twój problem z Twoim dzieckiem nie jest odosobnionym przypadkiem, że obok Ciebie siedzą realni rodzice, którym również zdarzyło się podnieść rękę na swoje dziecko. Wymiana doświadczeń, przedstawienie najbardziej frustrujących sytuacji dnia codziennego w sposób humorystyczny, rozbawiający do łez. To wszystko to wartość dodana takich warsztatów. Burza mózgów podczas szukania odpowiedzi na wspomniane pytania zaowocowała konkluzją, że dzieci złoszczą nas, ponieważ mamy niezaspokojone różnego rodzaju potrzeby. O taka nowość !!! Nigdy nie pomyślałam w ten sposób, że moje potrzeby mają coś wspólnego z moją złością. A jednak !!! Na koniec każdy z uczestników dostał „pracę domową” do odrobienia przy lampce wina . Przeprowadzenie rachunku sumienia pod kątem swoich potrzeb. Jak się okazuje bez ich zweryfikowania daleko się nie zajedzie. Lepsze poznanie samego siebie pozwala łatwiej zrozumieć co się z nami dzieje (dlaczego aż tak złoszczą nas prozaiczne rzeczy). Jeśli w danej kategorii pojawią się już dwie niespełnione potrzeby powinna zapalić nam się czerwona lampka. To ostrzeżenie mówiące o tym, że w tej dziedzinie naszego życia potrzebne są zmiany.

wino

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>